**Harry**
Obudziłem się bardzo wcześnie rano.
Nie mogłem dłużej spać, wciąż myślałem o sytuacji, która
wydarzyła się w pubie, gdzie pracowała Clara. Ten typ ciągle się
patrzył na dziewczynę, tak mi mówiła Demi i sama Lara. Nie dziwię
się jemu, nie łatwo jest spuścić szybko wzrok z tak pięknej
dziewczyny, jak Clara. Ale ona jest moja. Nikogo więcej. Żaden
facet jej nie może tknąć. Nie wiem co zrobię, jeśli Mally znów
się dobierze do Clary. Była dla mnie czymś więcej, niż zwykłą
dziewczyną. Ona jest niezwykła. Taka..niewinna, słodka. Ale
zarazem niegrzeczna. To widać. Do czasu, gdy nie pojawiłem się w
jej życiu jej oczy tylko wyrażały smutek, a teraz..mam nadzieję,
że jest szczęśliwa. Nie można było pomyśleć, że
dziewczyna..owładnęła moje myśli. Zayn miał rację. Większość
związków kończyła się po tygodniu. Nie byłem typem chłopaka,
który byłby z jedną dziewczyną. Po prostu lubiłem przygody.
Dziewczyna chciała jednego i ja także. To nie był nawet żaden
związek. Nie było w nim uczuć. Byłem chłopakiem bez uczuć. Ale
teraz..poczułem, że z Clarą nie będzie tak, jak ze wszystkimi.
Była zupełnie inna. Delikatna i wstydliwa. To mnie właśnie w
niej kręciło. Naprawdę ją kochałem..ale czy ona odwzajemniła by
moje uczucia.? Dobra, koniec tych rozmyślań. Powiem jej to, gdy
będzie na to odpowiednia pora. Zszedłem na dół najciszej jak
tylko potrafiłem. Postanowiłem, że zrobię Clarze śniadanie.
Będzie moją księżniczką. Tylko moją. Nikomu nie pozwolę jej
skrzywdzić, a ten kto to zrobi mocno oberwie. Po paru minutach
śniadanie było gotowe, a do kuchni weszła ciotka Clary. Chyba nie
była w dobrym nastroju. Lekko się zmieszałem, jestem w obcym domu
i robię w czyjejś kuchni śniadanie dla mojej dziewczyny, jej
ciotka wchodzi do kuchni w koszuli nocnej. Podejrzewam, że w ogóle
nie myślała, że tu będę. Nie wiem, czy cokolwiek pamiętała z
poprzedniego wieczoru.
-Dzień dobry..ja..bardzo przepraszam, chciałem zrobić Larze śniadanie..
-Dzień dobry..ja..bardzo przepraszam, chciałem zrobić Larze śniadanie..
-Dobry..-odpowiedziała jeszcze zaspana
kobieta.-Dziękuję Ci, że tak bardzo się troszczysz o moją
siostrzenicę. Dużo mi o Tobie wspominała. Dużo przeszła w życiu,
nie chcę, by zawiodła się na Tobie. Nie chcę, byś ją w
jakikolwiek sposób skrzywdził.-Powiedziała uważnie mi się
przyglądając.
-Ja..nawet nie pomyślałbym o tym, by
sprawić jej przykrość. Może być Pani pewna, ze mną będzie
bezpieczna. Muszę coś Pani powiedzieć, ale proszę, niech to
zostanie między nami, że Pani powiedziałem.
-Dobrze..mów.-Poprawiła swoją
pozycję na krześle i wbiła we mnie wzrok.
-Chodzi o to, że Clarę napadł w
pracy szef. Mally. Nie wiem, co się tam stało, ale wyglądało mi
to na molestowanie.
-Przecież to jest normalny człowiek.!
-Proszę się uspokoić. Po prostu mnie
to martwi. Jest moją dziewczyną, i bardzo martwię się o jej
bezpieczeństwo, gdy takie coś się dzieje. Proszę mi zaufać,
według mnie ona nie powinna tam pracować. Zadbam o to, by znalazła
gdzieś indziej pracę, jeśli potrzebuje zajęcia. Wszystko, czego
potrzebuje mogę jej dać. Mogę pokryć wasze wydatki.
-Dziękuję Harold.-Powiedziała
formalnym tonem Katiye(ciocia Clary). - Ale Twoja pomoc nie będzie
aż tak bardzo nam potrzebna. Potrafimy sobie same poradzić. Jedyne,
dlaczego dziewczyna pracuje, to tylko dlatego, że ubzdurała sobie,
że musi mi pomóc i chce mieć pieniądze.
-Ja naprawdę mogę jej zaoferować
pieniądze, bez oddawania. Proszę się nad tym
zastanowić.-powiedziałem, gdy Katiye wychodziła z domu do pracy.
Clara miała naprawdę ciężko. Nie miała matki, a jedyną rodziną
była jej ciotka, która całe dnie spędzała w pracy, by wyżywić
je obie. Żal mi się zrobiło Clary i jej ciotki. Podczas czekania
na dziewczynę wymieniłem parę sms'ów z Liamem. To był jeden x
naprawdę niewielu chłopaków, z którym mogłem na poważnie
pogadać.
#Może po prostu jej to powiedz, że
chcesz z nią być. Nie zachowujcie się, jak dzieci. Jeśli
odwzajemni Twoje uczucie to będzie dobrze. Jeśli nie, trudno.
Będziesz mieć inną ; ).#
#Ale ja nie chcę mieć innej, chcę
Clarę. Tylko ona się dla mnie liczy. Dzięki stary. Dzisiaj się
widzimy, cześć.#-odpisałem. Gadaliśmy tak jeszcze parę minut. W
pewnej chwili poczułem drobne palce na ramieniu.
Moja księżniczka się
obudziła>pomyślałem.
**Clara**
Obudziłam się i lekko przeciągając
spojrzałam w prawą stronę, Harrego nie było. Pewnie uciekł
cichaczem do domu. Spojrzałam na zegarek, była 12. Szybko
otrząsnęłam się i zbiegłam a dół obawiając się, że spóźnię
się do okropnej pracy. W sumie, już to zrobiłam, ale wołałam
jeszcze bardziej się w to nie zagłębić. W kuchni zobaczyłam
Harrego siedzącego przy stole. Zdzwilił mnie ten widok, nie
spodziewałam się tego.
-A co Ty robisz tutaj.?-Zapytałam
kładąc moją małą dłoń na jego ramieniu.
-Czekałem na Ciebie. Nie wiedziałem,
że się już obudziłaś.-Uśmiechnął się szeroko i ucałował
mnie w czoło.
-Przepraszam Cię Harry, ale ja nie
zdążę zjeść. Już dosyć się spóźniłam do pracy. Muszę się
jeszcze ogarnąć. -Powiedziałam spoglądając na talerz pełen
naleśników, który podsunął mi chłopak.
-Oszalałaś.?! Nie pójdziesz
tam.!-Wykrzyknął.
-A jak mam zarobić.? Nie będę żreć
ściany.!-Odpowiedziałam.
-Poszukamy Ci innej pracy, jeśli
potrzebujesz koniecznie jakiegoś zajęcia. Mogę w pełni przejąć
Twoje wydatki.
-Harry..eh..sama dam
radę.-Odpowiedziałam. Co on miał na myśli mówiąc:”Mogę w
pełni przejąć Twoje wydatki.??
-Ale ja nie chcę, żeby stała Ci się
jakaś krzywda. Jedz.-Podsunął mi kawałek naleśnika do ust.
Wyglądały tak smacznie, że szkoda było ich nie zjeść. Zjadłam
kęs. Siedziałam chwilę zanim zaczęłam jeść. Strasznie się
zamyśliłam.
-Dlaczego nie jesz, piękna.?-Spytał,
jednocześnie otrząsając mnie z zamyślenia.
-Ja..mm..zamyśliłam się,
przepraszam. Gdzie ciocia.?Jeszcze śpi.?-Spytałam chłopaka
zmieniając temat.
-Wyszła rano, nim się obudziłaś.
Poszła do pracy. Noo jeeedz.!-Zaśmiał się chłopak wsuwając mi
kolejny kawałek naleśnika do buzi.
**Harry**
-Co dzisiaj robimy.?-Spytałem, gdy
Clara wreszcie skończyła jeść.
-Chciałeś się spotkać z chłopakami.
-Tak..ale mogę odwołać.-Uśmiechnąłem
się i chwyciłem dziewczynę w talii. Wzdrygnęła się i uśmiech
pojawił się na jej twarzy. Przytuliłem się do niej opierając
głowę na jej ramieniu, by dobrze móc się przyjrzeć temu, co
robi. Zmywała talerz swoimi drobnymi rączkami.
-Ja chętnie zostanę sama w domu.
Poszukam pracy albo spotkam się z Jess.-Odparła uwalniając się z
mojego uścisku.
-Jak sobie panienka życzy. Ale widzimy
się wieczorem, prawda.? Chciałbym Cię gdzieś zabrać, jak wrócę.-
Odparłem i zacząłem się powoli zbierać.
-Musisz już iść.?
-Niestety tak. Idę z chłopakami na
siłownię trochę przypakować.-Zaśmiałem się i żartobliwie
pokazałem mięśnie. Zaśmiała się, muszę to częściej robić,
uwielbiam, gdy się uśmiecha. Zabrałem swoje rzeczy i pożegnałem
się z Clarą. Nie chciałem jej zostawiać samej. Nie po tym, co
zrobiła.
**Clara**
Gdy Hazz wyszedł momentalnie poczułam
się osamotniona. Okłamałam chłopaka. Nie chciałam się z nikim
spotykać. Chciałam po prostu pobyć sama..Ale z powodu tak wielkiej
nudy musiałam zadzwonić do Jess.
-Hej, robisz coś dzisiaj.?
-Siemka. Masz szczęście, że dziś
nie pracuję. Gdzie chcesz się spotkać.?
-Park Embley, 14:30.?
-Jasne. Do zobaczenia.!
-Czeeść.!-No to umówione. Została
mi jeszcze godzina do wyjścia. Przygotowałam sobie ubrania i
poszłam pod prysznic. Włączyłam Midnight Memories, weszłam do
wanny i zanurzyłam się w wodzie. Myślałam nade mną i
chłopakiem, który obrócił całe moje życie o 360 stopni. Bardzo
chciałabym, żeby okazało się, że to co mówiła Pezz było
prawdą. Może naprawdę chciał ode mnie czegoś więcej niż tylko
pr
przyjaźni..
przyjaźni..
Hej hej hej.! : )
Czekaliście na kolejną część długo. Z uwagi na to, że teraz jest szkoła. Z czym wiąże się brak czasu, weny i więcej nauki, części będą się pojawiały mniej więcej co tydzień.
1.Co do prośby Natt. Bardzo prosimy, by te osoby, które czytają naszego bloga, komentowały części, gdyż to nam bardzo pomoże. Bardzo Was proszę, by przy tej części pojawiło się dużo komentarzy. Wystarczą emotikony. Musimy wiedzieć, ile Was jest.
2. Część 11 powstała głównie dzięki Natt. To ona miała pomysł, jak ją napisać :D Za to jej serdecznie dziękujemy. Być może nie należy ona do najlepszych części, lecz obie mamy nadzieję, że Wam się spodoba :D
12 pojawi się za około tydzień. Brak weny ;c czasu ;c i tak dalej.. ;p
Dobranoc.! ;*/Wikuu^^
12 pojawi się za około tydzień. Brak weny ;c czasu ;c i tak dalej.. ;p
Dobranoc.! ;*/Wikuu^^
;*
OdpowiedzUsuń♥.♥
OdpowiedzUsuńKocham..
OdpowiedzUsuńSuper super super czekam na kolejny nie moge sie doczekac
OdpowiedzUsuńnie ty jedynaaa !!! to jest boskie
Usuńprzerzywam zalam nie ma kolejnej czescii :'((((
OdpowiedzUsuńświetne <3 kocham Cię i twój blog :* czekam na next :D
OdpowiedzUsuńhttps://www.facebook.com/pages/One-Love-One-Direction-3/537874176295150 wpadajcie <3
OdpowiedzUsuńSerio czuję się jakby to była jakąś dobra książka. Nie mogę się oderwać XD czekam na następne
OdpowiedzUsuńSerio czuję się jakby to była jakąś dobra książka. Nie mogę się oderwać XD czekam na następne
OdpowiedzUsuńJa też czujęsięjakbym czytała świetną książkę :) ale dopiero dziś dowiedizałm sieo blogu i przeczytałam te wszystkie częśći :) *.*
OdpowiedzUsuńTrzeba przyznać że dziewczyny mają duuuuży talent :)
Usuń