*Harry*
Obudziłem się
rano sam w łóżku. Zamiast Clary ujrzałem puste miejsce obok.
Jej sukienka wciąż leżała w pokoju, więc nie mogła pójść do domu.
Zszedłem na dół do salonu. Tak myślałem..Niall przed telewizorem z konsolą w ręku, ale..obok niego Clara.
-Ekhm..-chrząknąłem i podszedłem bliżej, a dwie pary oczu natychmiast powędrowały na mnie.
-Cześć Hazz- Uśmiechnęła się dziewczyna podchodząc do mnie i wtulając się w mój tors.
-Hej kochanie. Możesz mi powiedzieć co robiliście?
-Graliśmy w Fife
-Dziewczyna ze mną wygrała- wykrzyknął Niall
Lara uśmiechnęła się i pociągnęła mnie w stronę kuchni.
-Co byś chciała piękna? -spytałem podnosząc ją do góry.
-Głodna jestem- odpowiedziała wtulając się we mnie.
Posadziłem Clare na blacie, a sam zająłem się przygotowywaniem śniadania.
-Harry, co robisz?-Zapytała zaciekawiona
-Niespodzianka-mrugnąłem do niej i pocałowałem w czoło. Zdjąłem ją z blatu i zaniosłem do salonu, gdzie siedział Horan. Clara okryła się kocem leżącym na sofie i czekała, aż przyniosę jej śniadanie.
Wróciłem do kuchni chwyciłem kubek z herbatą, parę truskawek i miseczkę z płynną czekoladą i ustawiłem na drewnianej tacce. Wziołem jeszcze płatki z mlekiem i zaniosłem Clarze. Myśle, że będzie jej smakowało. Położyłem tacke na kolanach Clary. Spojrzała na mnie i uśmiechnęła się szeroko.
-Oh przestańcie już-powiedział Niall z lekkim obrzydzeniem.-Nie objedz się Clara, bo idziemy do wesołego!-dodał entuzjastycznie.
Spojrzałem na niego pytająco. Nic nie było mi wiadomo o żadnym wyjściu.
-Co? Założyliśmy się, że jak wygra zabiorę ją do wesołego miasteczka.-zaśmiał się głośno i spojrzał na dziewczyne.
*Niall*
Nagle do domu wparowali Zayn i Louis.
-Cześć chłopaki, głodni? -przywitałem się i zaproponowałem im śniadanie.
-No pewnie, że głodni!-wykrzyknął Louis.
-Ej, a co Harry robi z jakąś laską w salonie?-zapytał Zayn
-To jest Clara. Nocowała tutaj. Fajna dupa. Szkoda, że Hazz ją zajął-odezwał się Tommo.
-TO NIE JEST JAKAŚ DZIEWCZYNA!-wykrzyknąłem zdenerwowany- On ją kocha. Nie patrzy na cycki czy dupe. Dorósł. Pasują do siebie. -Dokończyłem i wróciłem do salonu zostawiając ich samych.
-Gdzie śniadanie dla mnie Styles?-zaśmiałem się.
-Sam sobie zrób-odpowiedział i usiadł obok Clary.
Zawiodłem się na nim. Myślałem, że mi też zrobi śniadanie. A tak swoją drogą Clara jest świetna. Harry ma szczęście, że na nią trafił. To jedyna dziewczyna, którą pokochał za wszystko..nie okłamujmy się. To jedyna dziewczyna, którą w ogóle pokochał!
*30 minut później*
*Clara*-Długo jeszcze-Spytał Niall ze znudzeniem w głosie. To prawda czekał na mnie dość długo. Związałam włosy w luźnego kucyka i zeszłam na dół.
-Gotowi?-uśmiechnęłam się i chwyciłam torbę.
-No pewnie!-Niall, aż podskoczył z radości i wybiegł z domu.
-Clara. Nie mogę iść z wami. Muszę coś załatwić-odparł zmieszany obejmując mnie w talii.
-To w takim razie pójdziemy sami. A jakby co to od razu wracam do domu.
-Dobrze. Widzimy się wieczorem u Ciebie. Idź już-Poklepał mnie w tyłek, jakby miało mi to dodać odwagi. Wzbiłam się na palce i ucałowałam go w policzek, na którym od razu pojawił się dołeczek. Pożegnaliśmy się i wyszłam do Nialla. Jechaliśmy samochodem dużo rozmawiając o rzeczach, które nawet nie miały sensu, aż dojechaliśmy na parking naprzeciwko wejścia do parku rozrywki. Po parunastu minutach byliśmy już na wielu atrakcjach i kolejkach.
Jej sukienka wciąż leżała w pokoju, więc nie mogła pójść do domu.
Zszedłem na dół do salonu. Tak myślałem..Niall przed telewizorem z konsolą w ręku, ale..obok niego Clara.
-Ekhm..-chrząknąłem i podszedłem bliżej, a dwie pary oczu natychmiast powędrowały na mnie.
-Cześć Hazz- Uśmiechnęła się dziewczyna podchodząc do mnie i wtulając się w mój tors.
-Hej kochanie. Możesz mi powiedzieć co robiliście?
-Graliśmy w Fife
-Dziewczyna ze mną wygrała- wykrzyknął Niall
Lara uśmiechnęła się i pociągnęła mnie w stronę kuchni.
-Co byś chciała piękna? -spytałem podnosząc ją do góry.
-Głodna jestem- odpowiedziała wtulając się we mnie.
Posadziłem Clare na blacie, a sam zająłem się przygotowywaniem śniadania.
-Harry, co robisz?-Zapytała zaciekawiona
-Niespodzianka-mrugnąłem do niej i pocałowałem w czoło. Zdjąłem ją z blatu i zaniosłem do salonu, gdzie siedział Horan. Clara okryła się kocem leżącym na sofie i czekała, aż przyniosę jej śniadanie.
Wróciłem do kuchni chwyciłem kubek z herbatą, parę truskawek i miseczkę z płynną czekoladą i ustawiłem na drewnianej tacce. Wziołem jeszcze płatki z mlekiem i zaniosłem Clarze. Myśle, że będzie jej smakowało. Położyłem tacke na kolanach Clary. Spojrzała na mnie i uśmiechnęła się szeroko.
-Oh przestańcie już-powiedział Niall z lekkim obrzydzeniem.-Nie objedz się Clara, bo idziemy do wesołego!-dodał entuzjastycznie.
Spojrzałem na niego pytająco. Nic nie było mi wiadomo o żadnym wyjściu.
-Co? Założyliśmy się, że jak wygra zabiorę ją do wesołego miasteczka.-zaśmiał się głośno i spojrzał na dziewczyne.
*Niall*
Nagle do domu wparowali Zayn i Louis.
-Cześć chłopaki, głodni? -przywitałem się i zaproponowałem im śniadanie.
-No pewnie, że głodni!-wykrzyknął Louis.
-Ej, a co Harry robi z jakąś laską w salonie?-zapytał Zayn
-To jest Clara. Nocowała tutaj. Fajna dupa. Szkoda, że Hazz ją zajął-odezwał się Tommo.
-TO NIE JEST JAKAŚ DZIEWCZYNA!-wykrzyknąłem zdenerwowany- On ją kocha. Nie patrzy na cycki czy dupe. Dorósł. Pasują do siebie. -Dokończyłem i wróciłem do salonu zostawiając ich samych.
-Gdzie śniadanie dla mnie Styles?-zaśmiałem się.
-Sam sobie zrób-odpowiedział i usiadł obok Clary.
Zawiodłem się na nim. Myślałem, że mi też zrobi śniadanie. A tak swoją drogą Clara jest świetna. Harry ma szczęście, że na nią trafił. To jedyna dziewczyna, którą pokochał za wszystko..nie okłamujmy się. To jedyna dziewczyna, którą w ogóle pokochał!
*30 minut później*
*Clara*-Długo jeszcze-Spytał Niall ze znudzeniem w głosie. To prawda czekał na mnie dość długo. Związałam włosy w luźnego kucyka i zeszłam na dół.
-Gotowi?-uśmiechnęłam się i chwyciłam torbę.
-No pewnie!-Niall, aż podskoczył z radości i wybiegł z domu.
-Clara. Nie mogę iść z wami. Muszę coś załatwić-odparł zmieszany obejmując mnie w talii.
-To w takim razie pójdziemy sami. A jakby co to od razu wracam do domu.
-Dobrze. Widzimy się wieczorem u Ciebie. Idź już-Poklepał mnie w tyłek, jakby miało mi to dodać odwagi. Wzbiłam się na palce i ucałowałam go w policzek, na którym od razu pojawił się dołeczek. Pożegnaliśmy się i wyszłam do Nialla. Jechaliśmy samochodem dużo rozmawiając o rzeczach, które nawet nie miały sensu, aż dojechaliśmy na parking naprzeciwko wejścia do parku rozrywki. Po parunastu minutach byliśmy już na wielu atrakcjach i kolejkach.
-Gdzie
teraz?-zapytał podekscytowany.
-No nie wiem..jestem trochę zmęczona.
-No nie wiem..jestem trochę zmęczona.
-Poczekaj tu pójde po kawe. Serio
Clara, mówię poważnie nie chce Cię nigdzie zgubić-powiedział
lekko poważny-Harry by mnie zabił-Dodał z rozbawieniem.
Ruszyłam w stronę ławki gdzie chłopak z łatwością by mnie zauważył.
-Witaj piękna-Nagle na ramieniu poczułam szorstką dłoń. Od razu ją odtrąciłam.
-Odsuń się -odparłam. Ale moje prośby zadziałały odwrotnie. Facet przysunął się jeszcze bliżej. Zmierzyłam go wzrokiem, a on odpowiedział tym samym zawieszając wzrok na moim dekolcie.
-Niegrzeczna. Lubię takie-uśmiechnął się szyderczo
Facet chwycił mnie za nadgarstek lekko szarpiąc. Chwile później stałam dociśnięta do ściany.
-Z..zostaw mnie!-próbowałam się bronić, ale moje siły nie równały się z tym co mógł zrobić on. Był wyższy ode mnie i silniejszy. Chwycił moje oba nadgarstki w swoją dużą dłoń i uniósł ją nad moją głowę. Drugą ręką zaczął bawić się moimi włosami. Przeraźliwie się go bałam...
Bardzo bym chciała, by zjawił się Niall, a jeszcze bardziej żeby był to Harry. Dłoń gościa zjeżdżała coraz niżej, od polika na szyje i na dekolt..
Po oberwaniu parę razy w brzuch i policzek nie miałam na tyle siły, by móc się wyrwać. Łzy zalewały moje oczy i strumieniami spływały po moich policzkach.
-Ej! Co się tu dzieje?!-podbiegł Niall odtrącając faceta.
-Zostaw mnie i moją dziewczyne w spokoju-odpowiedział mu bezczelnie
-Kim Ty w ogóle jesteś?
-Mówiłem. Jestem jej chłopakiem -warknął gość próbując złapać mnie za rękę, jednak Niall był szybszy.
-Odwal się od niej. Chodź Clara.-Podniósł mnie na ręce. Łkałam cicho na ramieniu Niallera.
Po krótkim czasie poczuła miękką skórę siedzenia. Byliśmy w samochodzie. Jechaliśmy dłuższy czas, Niall spoglądał na mnie co chwila.
-Czemu mnie nie posłuchałaś?-Wbił wzrok w przestrzeń za oknem. Było widać, że jest na mnie zły.
-To on się do mnie przylepił.
Spojrzał na mnie i włączył radio. Dojechaliśmy pod dom. Wyszłam z samochodu i trzasnęłam mocno drzwiami, po czym stanęłam z rozłożonymi rękoma przed Horanem.
-Miałeś mnie zawieźć do domu.
-Lepiej będzie jak zostaniesz tutaj. Harry z wielką przyjemnością zobaczy Cię w takim stanie-uśmiechnął się szyderczo. Odpowiedziałam wymuszonym uśmiechem i weszłam do domu od razu kierując się do łazienki na górze.
-Niall!-warknął Harry wstając z kanapy.
-Wiesz stary..wydaje mi się, że powinieneś pogadać ze swoją dziewczyną..
*Harry*
O co mu chodziło? Co ona do cholery zrobiła?
Wbiegłem na górę i zapukałem delikatne w drzwi od łazienki.
-Clara. Otworzysz mi?
-Już..chwile..-odparła słabym głosem i otworzyła przede mną drzwi.
Wybiegła do pokoju, a ja od razu pospieszyłem za nią.
-Powiesz mi co się stało, że Niall był taki wkurzony?
-Nic ważnego..Mała sprzeczka..-uśmiechnęła się, ale dobrze widziałem, że udawała.
-Clara! Niall nie jest taki po zwykłej sprzeczce. O co chodzi?-sięgnąłem po jej dłonie, które zakrywały jej piękne oczy. Gdy to zrobiłem coś przykuło moją uwagę..
-Co to..co to jest?! Niall Ci to zrobił? Horan chodź tutaj!-warknąłem w stronę drzwi, by wreszcie dowiedzieć się co tam się wydarzyło.
-Co jest?-zapytał znudzony
-Co to ma być? Coś Ty jej zrobił?-szarpnąłem ją za ramie, by pokazać mu wszystkie siniaki i czerwone ślady.
-Harry to moja wina-odezwała się Clara
-Nie! Poszedłem po kawę, a ona siedziała na ławce..jakiś koleś do niej podszedł i zaciągnął ją na tył budynku..dziewczyna, z którą flirtowałem powiedziała mi, że ktoś się do niej przystawiał i żebym poszedł zobaczyć czy wszystko w porządku..byłem na nią wkurzony, bo myślałem, że sama zaczęła się gdzieś szwędać..Przepraszam Clara..-Niall podszedł do niej i położył jej ręke na ramieniu.
-Nie obchodzi mnie jakaś laska, która na Ciebie leciała. Miałeś się nią opiekować! Wyjdź już..-Chłopak natychmiast opuścił pokój zostawiając nas samych. Zaczęła płakać..nie znoszę kiedy płaczę..Ułożyłem ją na łóżku i złączyłem nasze usta.
-Nie, Harry..-Wstała i poszła w kierunku łazienki-zostaje na noc..-uśmiechnęła się gdy opuszczała pokój.
Dziwne uczucie przepełniło mnie od środka. Nigdy nie było tak, że dziewczyna zostawała na noc..drugi raz z rzędu..nosiła moje ubrania..
Gdy wreszcie wyszła z łazienki jej włosy opadały luźno na ramiona, a moja koszulka sięgała jej do połowy ud. Poklepałem miejsce obok siebie tym samym wskazując, by położyła się obok mnie. Tak też zrobiła, a ja okryłem nas pościelą.
-Kocham Cię..-wyrwało mi się z ust. Wtuliła się we mnie i po chwili zasnęła. To prawda byłem dupkiem..miłość dla mnie nie istniała..ale teraz..ona to wszystko zmieniła.
Ruszyłam w stronę ławki gdzie chłopak z łatwością by mnie zauważył.
-Witaj piękna-Nagle na ramieniu poczułam szorstką dłoń. Od razu ją odtrąciłam.
-Odsuń się -odparłam. Ale moje prośby zadziałały odwrotnie. Facet przysunął się jeszcze bliżej. Zmierzyłam go wzrokiem, a on odpowiedział tym samym zawieszając wzrok na moim dekolcie.
-Niegrzeczna. Lubię takie-uśmiechnął się szyderczo
Facet chwycił mnie za nadgarstek lekko szarpiąc. Chwile później stałam dociśnięta do ściany.
-Z..zostaw mnie!-próbowałam się bronić, ale moje siły nie równały się z tym co mógł zrobić on. Był wyższy ode mnie i silniejszy. Chwycił moje oba nadgarstki w swoją dużą dłoń i uniósł ją nad moją głowę. Drugą ręką zaczął bawić się moimi włosami. Przeraźliwie się go bałam...
Bardzo bym chciała, by zjawił się Niall, a jeszcze bardziej żeby był to Harry. Dłoń gościa zjeżdżała coraz niżej, od polika na szyje i na dekolt..
Po oberwaniu parę razy w brzuch i policzek nie miałam na tyle siły, by móc się wyrwać. Łzy zalewały moje oczy i strumieniami spływały po moich policzkach.
-Ej! Co się tu dzieje?!-podbiegł Niall odtrącając faceta.
-Zostaw mnie i moją dziewczyne w spokoju-odpowiedział mu bezczelnie
-Kim Ty w ogóle jesteś?
-Mówiłem. Jestem jej chłopakiem -warknął gość próbując złapać mnie za rękę, jednak Niall był szybszy.
-Odwal się od niej. Chodź Clara.-Podniósł mnie na ręce. Łkałam cicho na ramieniu Niallera.
Po krótkim czasie poczuła miękką skórę siedzenia. Byliśmy w samochodzie. Jechaliśmy dłuższy czas, Niall spoglądał na mnie co chwila.
-Czemu mnie nie posłuchałaś?-Wbił wzrok w przestrzeń za oknem. Było widać, że jest na mnie zły.
-To on się do mnie przylepił.
Spojrzał na mnie i włączył radio. Dojechaliśmy pod dom. Wyszłam z samochodu i trzasnęłam mocno drzwiami, po czym stanęłam z rozłożonymi rękoma przed Horanem.
-Miałeś mnie zawieźć do domu.
-Lepiej będzie jak zostaniesz tutaj. Harry z wielką przyjemnością zobaczy Cię w takim stanie-uśmiechnął się szyderczo. Odpowiedziałam wymuszonym uśmiechem i weszłam do domu od razu kierując się do łazienki na górze.
-Niall!-warknął Harry wstając z kanapy.
-Wiesz stary..wydaje mi się, że powinieneś pogadać ze swoją dziewczyną..
*Harry*
O co mu chodziło? Co ona do cholery zrobiła?
Wbiegłem na górę i zapukałem delikatne w drzwi od łazienki.
-Clara. Otworzysz mi?
-Już..chwile..-odparła słabym głosem i otworzyła przede mną drzwi.
Wybiegła do pokoju, a ja od razu pospieszyłem za nią.
-Powiesz mi co się stało, że Niall był taki wkurzony?
-Nic ważnego..Mała sprzeczka..-uśmiechnęła się, ale dobrze widziałem, że udawała.
-Clara! Niall nie jest taki po zwykłej sprzeczce. O co chodzi?-sięgnąłem po jej dłonie, które zakrywały jej piękne oczy. Gdy to zrobiłem coś przykuło moją uwagę..
-Co to..co to jest?! Niall Ci to zrobił? Horan chodź tutaj!-warknąłem w stronę drzwi, by wreszcie dowiedzieć się co tam się wydarzyło.
-Co jest?-zapytał znudzony
-Co to ma być? Coś Ty jej zrobił?-szarpnąłem ją za ramie, by pokazać mu wszystkie siniaki i czerwone ślady.
-Harry to moja wina-odezwała się Clara
-Nie! Poszedłem po kawę, a ona siedziała na ławce..jakiś koleś do niej podszedł i zaciągnął ją na tył budynku..dziewczyna, z którą flirtowałem powiedziała mi, że ktoś się do niej przystawiał i żebym poszedł zobaczyć czy wszystko w porządku..byłem na nią wkurzony, bo myślałem, że sama zaczęła się gdzieś szwędać..Przepraszam Clara..-Niall podszedł do niej i położył jej ręke na ramieniu.
-Nie obchodzi mnie jakaś laska, która na Ciebie leciała. Miałeś się nią opiekować! Wyjdź już..-Chłopak natychmiast opuścił pokój zostawiając nas samych. Zaczęła płakać..nie znoszę kiedy płaczę..Ułożyłem ją na łóżku i złączyłem nasze usta.
-Nie, Harry..-Wstała i poszła w kierunku łazienki-zostaje na noc..-uśmiechnęła się gdy opuszczała pokój.
Dziwne uczucie przepełniło mnie od środka. Nigdy nie było tak, że dziewczyna zostawała na noc..drugi raz z rzędu..nosiła moje ubrania..
Gdy wreszcie wyszła z łazienki jej włosy opadały luźno na ramiona, a moja koszulka sięgała jej do połowy ud. Poklepałem miejsce obok siebie tym samym wskazując, by położyła się obok mnie. Tak też zrobiła, a ja okryłem nas pościelą.
-Kocham Cię..-wyrwało mi się z ust. Wtuliła się we mnie i po chwili zasnęła. To prawda byłem dupkiem..miłość dla mnie nie istniała..ale teraz..ona to wszystko zmieniła.
Hejka^^
Część 13 z maleńkim opuźnieniem, ale mamy również życie prywatne.
Mamy nadzieje, że się wam spodobało.
Liczymy na wasze opinie
Miłego dnia <3 //Natt
Część 13 z maleńkim opuźnieniem, ale mamy również życie prywatne.
Mamy nadzieje, że się wam spodobało.
Liczymy na wasze opinie
Miłego dnia <3 //Natt




