*Harry*
Obudziłem się rano i postanowiłem zrobić Clarze śniadanie. Przebrałem się w luźne dresy i zszedłem na dół. Jak się okazało, Niall już siedział przy stole i jadł naleśniki.
- Hej Niall.
- Cześć. - Odwrócił się i posmutniał.
- Co się dzieje? - Spytałem siadając obok niego.
- Przepraszam za wczoraj. Naprawdę, ona powinna tam ze mną pójść.
- No spoko, ale proszę uważaj na nią. Zostały jakieś naleśniki? Chcę zrobić Clarze śniadanie.
- Pewnie, że tak. Oddałbym jej nawet swoje! Nie, żartuje. Bierz talerz i spadaj, zanim się obudzi.-Szturchnął mnie w ramię i wrócił do stołu.
Chwyciłem bitą śmietane i wszedłem na górę. Dziewczyna spała. Odłożyłem talerz na szafkę nocną i usiadłem na łóżku.
- Obudź się skarbie. - Ucałowałem ją w policzek, a ona otrworzła oczy i uśmiechneła się.
- Hej.
- Dzień dobry księżniczko. - Pocałowałem ją w usta i podałem talerz z naleśnikami.
- Mmm... Wyglądają pysznie! Dziękuje Harry. -Oddała mi buziakiem w policzek. Po dziesięciu minutach talerz był pusty.
- Jakie masz plany na dzisiaj?
- Nic szczególnego. Na pewno wracam dzisiaj do domu.
- Może kino? Znalazłem jakiś ciekawy film, przejdziemy się?
- W sumie, czemu nie?
_____________________________________________________________________
*Po seansie*
- To było świetne!
- Eee... tam, same nudy, ale to, że spędziłem z Tobą trochę czasu to już inna sprawa. - Uśmiechnąłem się i objąłem dziewczyne ramienie. - Do domu piękna?
- Tak. - Wsiedliśmy do auta i wyjechaliśmy z parkingu.
- No to do zobaczenia słonko.- Pocałowałem ją w usta i w mgnieniu oka staliśmy pod jej drzwiami.
- Kocham Cię. - Szepnęła i weszła do domu. Pojechałem do domu Jace'a*. Szykowała się impreza. Jess powinna zająć się Clarą, więc nie będzie problemu.
*Clara*
Odłożyłam torbę na szafkę i poszłam do pokoju. Miałam nadzieję, że ciocia wróci, ale zapewne poszła do pracy. Kolejny wieczór sama. Sięgnełam po jedną z książek i zanurzyłam się w romantycznej powieści. Po jakimś czasie zeszłam do salonu, żeby obejrzeć TV. Leciały wiadomości mówili akurat o wypadku samochodowym. Przełączyłam na inny kanał. Nuda, w końcu zawiedziona wyłączyłam telewizor i poszłam zaparzyć sobie kawę. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
- Dzień dobry, zastałem Clarę?
- T.....tak, a o co chodzi?
- Dostałem rozkaz, by powiadomić Panią o zaistniałej tragedii. Prawdopodobnie pańska ciotka zginęła w wypadku samochodowym.
- A...ale.. - jąkałam się – Czy to potwierdzone?
- Czy to ona? - Pokazał zdjęcie, to była ciocia.
- Tak....
- Przykro mi. Do widzenia – policjant wyszedł.
Zatrzasnęłąm drzwi i pobiegłam do pokoju. Chwyciłam telefon i zadzwoniłam do Harrego. Po kilku próbach w końcu odebrał.
- Hej Clara! - Zamiast jego usłyszałam znajomy głos.
- Jess? - Zapytała z niedowierzeniem.
- No, a kto? - Zaśmiała się głupio. Pijana.
- Możesz dać Harrego?
- Jest teraz zajęty. Muszę kończyć. Pa. - Odpowiedziała mi i zakończyła rozmowę. W tle słyszałam głośną muzykę. Co Jess robiła z Harrym? Oczy zalały mi się łzami. Usiadłam na ziemi próbując się uspokoić. Przebrałam się w piżamę i położyłam się na łóżko, przewracając się z boku na bok. Próbowałam znaleźć jakieś wytłumaczenie tego wszystkiego, może spotkali się przypadkiem i trochę wypili? Przez całą noc nie zmrużyłam oka.
*W tym samym czasie Harry*
- Nie wiem czy to dobry pomysł chłopaki... - Powiedziałem
- Nie przesadzaj Styles! Jess z nią będzie, a my dawno nie balowaliśmy.
- Louis przestań, Clara na pewno wolałaby, żeby Harry z nią był. - Powiedział Niall.
- Wyluzujcie trochę.
Weszliśmy do zatłoczonego domu, ktoś podał nam drinki, a następnie poszliśmy w głąb pomieszczenia. Nagle stanąłem jak wryty. Jess Brooks we własnej osobie tańcząca na stole.
- O co chodzi? - Spytał Zayn sięgając po dolewkę.
- Miała się zająć Clarą! - Krzyknąłem.
- Oj daj spokój. Też chciała się zabawić. Poza tym przyznaj, ładny widok.
- Przestań! - Zayn zaśmiał się i odszedł. Usiadłem na kanapie i wbiłem wzrok w ścianę.
- Czym się tak martwisz? - Poczułem dłoń na ramieniu.
- Jess, miałaś być u Clary. Nie tu!
- Zapomniałam. Nie rób z tego problemu. Nic jej nie będzie, a o niej mowa, nie odbierzesz? To Clara – Spojrzała na telefon leżący na stoliku.
- Nie. Kurwa. Teraz – Warknąłem z naciskiem na każde słowo. Skierowałem się do kuchni po drinka. Trzeba się mocno nawalić. Gdy wróciłem zobaczyłem, że Jess rozmawia przez mój telefon, ale gdy mnie zobaczyła szybko się rozłączyła i odłożyła telefon.
- Czemu odebrałaś? Kto ci pozwolił?
- Spokojnie. To była Clara. Wszystko w porządku. - Dziewczyna odeszła ,a ja usiadłem na sofie. Nad ranem byliśmy w domu, chyba tylko ja przesadziłem z alko.
*Rano Clara*
Po nieprzespanej nocy postanowiłam pójść do Harrego, żeby w końcu z nim porozmawiać. Zapukałam do drzwi otworzył mi Niall.
- O, Clara? - Spytał skacowany chłopak.
- Jest Harry?
- Powinien być u siebie. Wejdź. - Wpuścił mnie do środka, a ja od razu skierowałam się do pokoju Harrego. Uchyliłam lekko drzwi, a moim oczom ukazał się Hazz, a obok niego Jess. Co?! Przespał się z Jess?! Jestem wściekła. Od razu wybiegłam z domu zatrzaskując drzwi. Pobiegłam do domu. Weszłam do środka i z płaczem rzuciłam się na łóżko.
*Harry*
Co do cholery?! Obudził mnie trzask drzwi. Przetarłem oczy i zobaczyłem Jess w moim łóżku. Na szczęście byliśmy w ubraniach. Zbiegłem na dół i zobaczyłem Nialla uderzającego w ścianę.
- Ej! Co to było?
- Zobaczyła Cię z Jess..
- Kto?
- Clara kurwa!
- Co?!! - Mogłem się założyć, że obudziłem tym krzykiem chłopaków.
- Co się tu dzieje? - Powiedział Liam podchodząc do chłopaków.
- Clara zobaczyła go w łóżku z Jess.
- Ja dobrze słyszę? Przeleciałeś przyjaciółkę swojej dziewczyny?
- Do niczego nie doszło. Gdzie jest kurwa mój telefon?! - Wydarłem się.
- Weź mój – powiedział Niall, podając mi swój telefon.
Obudziłem się rano i postanowiłem zrobić Clarze śniadanie. Przebrałem się w luźne dresy i zszedłem na dół. Jak się okazało, Niall już siedział przy stole i jadł naleśniki.
- Hej Niall.
- Cześć. - Odwrócił się i posmutniał.
- Co się dzieje? - Spytałem siadając obok niego.
- Przepraszam za wczoraj. Naprawdę, ona powinna tam ze mną pójść.
- No spoko, ale proszę uważaj na nią. Zostały jakieś naleśniki? Chcę zrobić Clarze śniadanie.
- Pewnie, że tak. Oddałbym jej nawet swoje! Nie, żartuje. Bierz talerz i spadaj, zanim się obudzi.-Szturchnął mnie w ramię i wrócił do stołu.
Chwyciłem bitą śmietane i wszedłem na górę. Dziewczyna spała. Odłożyłem talerz na szafkę nocną i usiadłem na łóżku.
- Obudź się skarbie. - Ucałowałem ją w policzek, a ona otrworzła oczy i uśmiechneła się.
- Hej.
- Dzień dobry księżniczko. - Pocałowałem ją w usta i podałem talerz z naleśnikami.
- Mmm... Wyglądają pysznie! Dziękuje Harry. -Oddała mi buziakiem w policzek. Po dziesięciu minutach talerz był pusty.
- Jakie masz plany na dzisiaj?
- Nic szczególnego. Na pewno wracam dzisiaj do domu.
- Może kino? Znalazłem jakiś ciekawy film, przejdziemy się?
- W sumie, czemu nie?
_____________________________________________________________________
*Po seansie*
- To było świetne!
- Eee... tam, same nudy, ale to, że spędziłem z Tobą trochę czasu to już inna sprawa. - Uśmiechnąłem się i objąłem dziewczyne ramienie. - Do domu piękna?
- Tak. - Wsiedliśmy do auta i wyjechaliśmy z parkingu.
- No to do zobaczenia słonko.- Pocałowałem ją w usta i w mgnieniu oka staliśmy pod jej drzwiami.
- Kocham Cię. - Szepnęła i weszła do domu. Pojechałem do domu Jace'a*. Szykowała się impreza. Jess powinna zająć się Clarą, więc nie będzie problemu.
*Clara*
Odłożyłam torbę na szafkę i poszłam do pokoju. Miałam nadzieję, że ciocia wróci, ale zapewne poszła do pracy. Kolejny wieczór sama. Sięgnełam po jedną z książek i zanurzyłam się w romantycznej powieści. Po jakimś czasie zeszłam do salonu, żeby obejrzeć TV. Leciały wiadomości mówili akurat o wypadku samochodowym. Przełączyłam na inny kanał. Nuda, w końcu zawiedziona wyłączyłam telewizor i poszłam zaparzyć sobie kawę. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
- Dzień dobry, zastałem Clarę?
- T.....tak, a o co chodzi?
- Dostałem rozkaz, by powiadomić Panią o zaistniałej tragedii. Prawdopodobnie pańska ciotka zginęła w wypadku samochodowym.
- A...ale.. - jąkałam się – Czy to potwierdzone?
- Czy to ona? - Pokazał zdjęcie, to była ciocia.
- Tak....
- Przykro mi. Do widzenia – policjant wyszedł.
Zatrzasnęłąm drzwi i pobiegłam do pokoju. Chwyciłam telefon i zadzwoniłam do Harrego. Po kilku próbach w końcu odebrał.
- Hej Clara! - Zamiast jego usłyszałam znajomy głos.
- Jess? - Zapytała z niedowierzeniem.
- No, a kto? - Zaśmiała się głupio. Pijana.
- Możesz dać Harrego?
- Jest teraz zajęty. Muszę kończyć. Pa. - Odpowiedziała mi i zakończyła rozmowę. W tle słyszałam głośną muzykę. Co Jess robiła z Harrym? Oczy zalały mi się łzami. Usiadłam na ziemi próbując się uspokoić. Przebrałam się w piżamę i położyłam się na łóżko, przewracając się z boku na bok. Próbowałam znaleźć jakieś wytłumaczenie tego wszystkiego, może spotkali się przypadkiem i trochę wypili? Przez całą noc nie zmrużyłam oka.
*W tym samym czasie Harry*
- Nie wiem czy to dobry pomysł chłopaki... - Powiedziałem
- Nie przesadzaj Styles! Jess z nią będzie, a my dawno nie balowaliśmy.
- Louis przestań, Clara na pewno wolałaby, żeby Harry z nią był. - Powiedział Niall.
- Wyluzujcie trochę.
Weszliśmy do zatłoczonego domu, ktoś podał nam drinki, a następnie poszliśmy w głąb pomieszczenia. Nagle stanąłem jak wryty. Jess Brooks we własnej osobie tańcząca na stole.
- O co chodzi? - Spytał Zayn sięgając po dolewkę.
- Miała się zająć Clarą! - Krzyknąłem.
- Oj daj spokój. Też chciała się zabawić. Poza tym przyznaj, ładny widok.
- Przestań! - Zayn zaśmiał się i odszedł. Usiadłem na kanapie i wbiłem wzrok w ścianę.
- Czym się tak martwisz? - Poczułem dłoń na ramieniu.
- Jess, miałaś być u Clary. Nie tu!
- Zapomniałam. Nie rób z tego problemu. Nic jej nie będzie, a o niej mowa, nie odbierzesz? To Clara – Spojrzała na telefon leżący na stoliku.
- Nie. Kurwa. Teraz – Warknąłem z naciskiem na każde słowo. Skierowałem się do kuchni po drinka. Trzeba się mocno nawalić. Gdy wróciłem zobaczyłem, że Jess rozmawia przez mój telefon, ale gdy mnie zobaczyła szybko się rozłączyła i odłożyła telefon.
- Czemu odebrałaś? Kto ci pozwolił?
- Spokojnie. To była Clara. Wszystko w porządku. - Dziewczyna odeszła ,a ja usiadłem na sofie. Nad ranem byliśmy w domu, chyba tylko ja przesadziłem z alko.
*Rano Clara*
Po nieprzespanej nocy postanowiłam pójść do Harrego, żeby w końcu z nim porozmawiać. Zapukałam do drzwi otworzył mi Niall.
- O, Clara? - Spytał skacowany chłopak.
- Jest Harry?
- Powinien być u siebie. Wejdź. - Wpuścił mnie do środka, a ja od razu skierowałam się do pokoju Harrego. Uchyliłam lekko drzwi, a moim oczom ukazał się Hazz, a obok niego Jess. Co?! Przespał się z Jess?! Jestem wściekła. Od razu wybiegłam z domu zatrzaskując drzwi. Pobiegłam do domu. Weszłam do środka i z płaczem rzuciłam się na łóżko.
*Harry*
Co do cholery?! Obudził mnie trzask drzwi. Przetarłem oczy i zobaczyłem Jess w moim łóżku. Na szczęście byliśmy w ubraniach. Zbiegłem na dół i zobaczyłem Nialla uderzającego w ścianę.
- Ej! Co to było?
- Zobaczyła Cię z Jess..
- Kto?
- Clara kurwa!
- Co?!! - Mogłem się założyć, że obudziłem tym krzykiem chłopaków.
- Co się tu dzieje? - Powiedział Liam podchodząc do chłopaków.
- Clara zobaczyła go w łóżku z Jess.
- Ja dobrze słyszę? Przeleciałeś przyjaciółkę swojej dziewczyny?
- Do niczego nie doszło. Gdzie jest kurwa mój telefon?! - Wydarłem się.
- Weź mój – powiedział Niall, podając mi swój telefon.
Hej. Przepraszam, że 13 część pojawia się tak późno.
Zaczęły mi się ferie i chciałam trochę poleniuchować.
Przepisane było przez moją sis Nicole;*
Ja trochę odpoczywałam ;p
Mam nadzieje, ze wam się podoba.
Komentujcie, polecajcie znajomym.
JEDNOKIERUNKOWYCH;* //Natt
Zaczęły mi się ferie i chciałam trochę poleniuchować.
Przepisane było przez moją sis Nicole;*
Ja trochę odpoczywałam ;p
Mam nadzieje, ze wam się podoba.
Komentujcie, polecajcie znajomym.
JEDNOKIERUNKOWYCH;* //Natt
o wow zajebiste ;****
OdpowiedzUsuńno niezle ;DD
OdpowiedzUsuńGenialne
OdpowiedzUsuńwierni fani czekają na następną część P.S to jest PRZECUDNE!! :**
OdpowiedzUsuńŚwietne <3
OdpowiedzUsuń