sobota, 28 grudnia 2013

**Część 2**

Dopytałam „Harrego” o szczegóły, które mogłyby powstać w jedną całość. Chciałam upewnić się czy to on należy do sławnego zespołu „One Direction”. Gdy w pewnym momencie nawiązaliśmy kontakt wzrokowy, zauważyłam w nim kogoś niezwykłego, tak jakbym znała go wcześniej. W tym momencie zbladłam, a moje nogi odmówiły posłuszeństwa. Po jakimś czasie poczułam przyjemne ciepło, które otuliło mnie od środka pozwalając mi się zbudzić do końca. Usiadłam na łóżku, sięgnęłam po mojego iPhone'a, przesunęłam palcem po ekranie by go odblokować . Spojrzałam na godzine i zobaczyłam, że dopiero 7. Rozglądając się po pomieszczeniu zorientowałam się, że nie znajduje się u siebie w domu.
Zamiast delikatnego zapachu kwiatów, poczułam ostry zapach męskich perfum. Przetarłam oczy i ruszyłam w dół po drewnianych schodach. Stanęłam w wejściu do salonu, ujrzałam chłopaka siedzącego z laptopem na kanapie. Podeszłam bliżej.
-Widzę, że już się obudziłaś. No cóż nie wiedziałem, że jesteś rannym ptaszkiem, chciałem Ci zrobić śniadanie do łóżka.
-Ja..ja muszę już iść. W ogóle nie wiem czemu tu jestem..
-Spokojnie, nie zrobię Ci krzywdy. Usiądź.
-Naprawdę muszę już iść..
-Chciałem Cię odprowadzić do domu po tym jak zemdlałaś, ale nie wiedziałem gdzie mieszkasz.
Chłopak naprawdę był przystojny i umięśniony. Zauważyłam to,gdyż ubrany był tylko w szare dresy opuszczone nisko na biodrach. Podeszłam do krawędzi kanapy, patrząc w jego zielone oczy.
-Taka piękna..-szepnął, a ja lekko się zarumieniłam. Chwycił moją rękę i obdarzył pocałunkiem jej zewnętrzna część co sprawiło, że byłam jeszcze bardziej zawstydzona. Zastanawiało mnie to, co ja tu w ogóle robiłam. W domu światowej gwiazdy..
-Co chcesz na śniadanie?-wyrwał mnie z zamyślenia zielonooki.
-Mówiłam, że muszę już iść-Odpowiedziałam szorstko
-Dobra nie to nie..-Odparł drocząc się ze mną
-Czyli mogę już iść?
-Nie. Odwioze Cię. Czekolada czy herbata?-zapytał pewny siebie
-Yy..czekolada-Odpowiedziałam bardzo zakłopotana
Harry poszedł do kuchni będącej tuż obok salonu i przygotował napoje.
Przyszedł po chwili z dwoma kubkami po brzegi wypełnionymi gorącą czekoladą, podał mi jeden i ucałował w czubek głowy.
-Ej!-Lekko się zaśmiałam i odepchnęłam Go ręką
-W końcu się uśmiechasz! Powiedz mi czy coś się wczoraj stało?
-Nie..dlaczego?
-Twoje oczy były smutne..jakby się coś stało..
Nie mogę mu powiedzieć, nie ufam mu. Jeszcze nie.
-Ja um...nie chce o tym rozmawiać..nie ufam Ci..-Opuściłam głowe nie dopuszczają do siebie jego wzroku i łez, które powoli napływały do moich oczu.
-Ej Clara no chyba nie powiesz mi, że płaczesz?-Chłopak chwycił moją brodę i uniósł ku górze.
-Nie..kroję niewidzialną cebulę, Harry-odpowiedziałam sarkastycznie.

Witam!
No i rozdział drugi do waszej oceny. Myśle, że do najlepszych nie należy, ale da się poczytać.
Komentarze jak zwykle bardzo mile widziane.
Jak myślicie co wydarzy się miedzy tą dwójką?
Następny rozdział za 5 komentarzy :) Dobranoc;*


9 komentarzy:

  1. czemu zmuszasz ludzi do koenotwania? debilizm. . . glupie to opowiadani3!!! nie pisz dalej. / /

    OdpowiedzUsuń
  2. Nikt nie powiedział, że musisz tu w ogóle zaglądać. Poza tym nikt nie zmusza do komentowania, to jest zwykła propozycja. Jeżeli nie masz nic ciekawego w swoim życiu do roboty to idź i skocz z mostu jak brak Ci wrażeń :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pisz dalej. Wierzę w ciebie. ♡

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest super pisz dalej nie moge sie doczekac <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz bardzo ładny styl pisania, tylko pozazdrościć, bo nie jeden nie potrafi tak dobierać słowa i wymyślić fabułę na dosyć wysokim stopniu. Minusem jak dla mnie jest fakt, iż w tym opowiadaniu jest One Direction. Jednym może to odpowiadać a innym nie musi, a tym nie musisz się przejmować. Ale to tylko moje zdanie, które nie ma tutaj nic do wniesienia. Taki jest prostu mój gust a jak wiadomo o gustach się nie dyskutuje. Nie poddawaj się, nie słuchaj i nie czytaj "grubych hejtów" -tak to nazwę - i pisz dalej, rozwijaj się, bo jak na moje oko masz szansę żeby w przyszłości zostać pisarką bądź coś w tym stylu. Trzymam za ciebie kciuki i życzę ci wytrwałości i umiejętności słuchania tego co podpowie ci umysł i serce a nie osób, które będą chciały ci zaszkodzić. Kocham cię moja mycho ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! Czekam na następną część! < 3

    OdpowiedzUsuń
  7. fajne to masz talent do pisania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak gdybyś nie wiedziała to wiedz, że to ja ^^

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie komentarz c: